O autorze
Siatkarka, podróżniczka, obywatelka świata, nie "światka". Od niemal ośmiu lat mieszkam i pracuję za granicą. Przez ten czas nauczyłam się patrzeć na wiele spraw z innej perspektywy.
Po Włoszech i Turcji, obecnie spoglądam na wszystko zza Wielkiego Muru i muszę przyznać, że coraz więcej rzeczy mnie dziwi... Być może dlatego, że nie lubię cynizmu i cwaniactwa.
Jestem absolutnie oddana swojej pracy i szczęśliwa bo kocham to co robię. Sport jest w moim domu absolutnym numerem jeden.
Uwielbiam czytać i to zabiera większość mojego wolnego czasu.
Mam świra na punkcie zwierząt, a w domu czekają na mnie maje pociechy - mops - Dado oraz maine coon - Drugi.

Anastasi nauczył ich wygrywać i wierzyć w siebie

Po powrocie z turnieju Grand Prix wszyscy żyliśmy zmaganiami naszych chłopaków w Lidze Światowej. Każdemu zależało na tym by osiągnęli jak najlepszy wynik. Natomiast my, koleżanki po fachu mogłyśmy przyglądać się niejako od kuchni ich pracy i wspaniałym sukcesom.

To, że osiągnęli fantastyczny wynik wygrywając Ligę Światową jest oczywiste. Nikt nie zasłużył na to zwycięstwo bardziej niż oni. Ciekawe jest natomiast w jaki sposób to osiągnięto i dlaczego tak rzadko zdarza się to w polskim sporcie drużynowym. Oto kilka przyczyn:

1. Grupa – wszyscy zawodnicy w drużynie zrozumieli, że praca każdego z nich jest tak samo ważna, niezależnie od tego, czy wchodzisz na parkiet od pierwszego gwizdka, czy na podwójną zmianę w ostatnim fragmencie meczu. Gwiazdy w zespole zawsze były i zawsze będą, jednak najlepiej gdy kreują się na podstawie swojej gry. Mam wrażenie, że chłopacy doskonale zrozumieli powiedzenie, że nie można być panem młodym na każdym weselu i trupem na każdym pogrzebie... Poświęcenie dla grupy jest wartością nadrzędną. Nigdy nie jest tak, że wszyscy będą się kochać, przyjaźnić czy nawet lubić. Najważniejsze by szanować siebie nawzajem i doceniać pracę kolegi, bez której twoja jest nic nieznacząca.

2. Trener – znalezienie dobrego specjalisty nie jest wcale takie proste. Czasami nawet jeżeli posiada ponadprzeciętne umiejętności trenerskie nie może zrozumieć się z zespołem. W przypadku Anastasiego zdaje się być zupełnie inaczej. Zawodnicy całkowicie mu zaufali i zrobili z niego swojego przywódcę za którym pójdą w ogień. Najważniejsze u szkoleniowca jest to, w jaki sposób potrafi prowadzić dialog z zespołem w warunkach stresowych. W najważniejszym momencie mała podpowiedź, odpowiednia motywacja, czy nawet wywołanie agresji u zawodnika powoduje, że jedna wygrana akcja decyduje później o wygranym meczu. Jeżeli szkoleniowiec ma charyzmę i nie pozwoli sobie wejść na głowę, a pokaże, że potrafi zrozumieć problemy każdego pojedynczego gracza, to wtedy może czuć, że od strony mentalnej nieporozumień nie będzie.

3. Wiara w siebie i swoje możliwości – siatkówka to rywalizacja, która pomimo iż trwa czasami ponad dwie godziny, wielokrotnie rozgrywa się w ułamkach sekund i kilku decydujących momentach. Chwila zawahania w tym czasie, brak przekonania o swojej sile zazwyczaj kończy się klęską. Nam Polakom niestety tej pewności siebie zazwyczaj brakuje. Większość ocenia się bardzo krytycznie i nie zdaje sobie kompletnie sprawy z posiadanych umiejętności. Przekonanie, że w najważniejszym momencie można zrobić coś nietuzinkowego czego przeciwnik się nie spodziewa daje już połowę zdobytego punktu. Resztę stanowią umiejętności i szczęście. Ten element Polski zespół opanował do perfekcji. Kiedy przeciwnik spodziewa się, że duch w naszych już umarł, oni wielokrotnie budzą się ze zdwojoną siłą, co często całkowicie zniechęca zespół przeciwny.

4. Atmosfera – to, że grupa jest mocna i się szanuje, nie znaczy jeszcze, że będzie osiągała sukcesy. Bez odpowiedniej atmosfery na boisku bardzo trudno to osiągnąć. Wspaniale patrzy się, gdy cały zespół cieszy się z punktu swojego kolegi, wspólnie się nakręca, podpowiada i co najważniejsze wspiera i motywuje. Rozmowa, krótkie słowo naprawdę wiele daje. Jeżeli czujesz, że za plecami masz pięciu ludzi, którzy zrobią wszystko żeby Tobie pomóc, twoje zadanie staje się dużo łatwiejsze. Jeżeli ostatnie zagranie które wykonałeś spodobało się twoim kolegom i dali tego wyraz, zrobisz wszystko by to powtórzyć. Jeżeli coś spaprałeś i im się to nie podoba, szybko będziesz chciał się poprawić. Gdy wszyscy razem się cieszą, nasza praca staje się przyjemniejsza, daje więcej luzu i powoduje, że stres ma mniejszy wpływ na umiejętności techniczne.

5. Gra przeciwko najlepszym – nic tak nie podnosi umiejętności zawodników jak systematyczne pojedynki z zespołami z najwyższej półki zarówno na szczeblu klubowym, jak i reprezentacyjnym. Większość zawodników naszej reprezentacji ma już ogromne doświadczenie z gry w najlepszych europejskich zespołach oraz rozgrywkach pucharowych. Codzienna możliwość rywalizacji z kimś o kogo można się uczyć daje czasami więcej iż sam trening.

6. Umiejętności techniczne – każdy z naszych zawodników posiada już w dniu dzisiejszym umiejętności, które pozwalają mu na rywalizację z najlepszymi siatkarzami na ich pozycjach, choć wielu z nich ma jeszcze ogromny margines możliwości do rozwoju. Fakt ten wynika z możliwości pracy z trenerami z najwyższej półki tak jak Lozano, Anastasi, Nawrocki, Stoichev, Bernardi itd. Aż strach pomyśleć, co ten zespół może jeszcze osiągnąć jeżeli będzie się nadal rozwijał w takim tempie.


Wszystkie wymienione elementy, które są niezbędne do osiągnięcia sukcesów na arenach międzynarodowych, zespół naszych siatkarzy już posiada. Część zawodnicy wypracowali sami swoim ciężkim wysiłkiem, a części nauczył ich Andrea Anastasi. Ten zespół pomimo iż dużo już zrobił może wygrać jeszcze wiele pucharów i zdobyć wiele medali. Potrzebuje tylko spokoju, i spokojnej sumiennej pracy. Wierzę, że oni mogą i potrafią być jeszcze lepsi, co przyniesie owoce w Londynie. Zostawmy ich teraz samych, nie pompujmy balonu oczekiwań żeby nie wytwarzać niepotrzebnego stresu. Jestem przekonana, że oni zrobią wszystko co w ich mocy by z Igrzysk wrócić z jak najlepszym osiągnięciem. Czy to będzie złoto, srebro czy brąz, przekonamy się w sierpniu. Pamiętajmy też, że to sport i wszystko może się zdarzyć.

Będziemy Wam Panowie kibicować z całego serca. Pokażcie na co stać polską siatkówkę!

Miłej pracy i powodzenia w Londynie.

Katarzyna Skowrońska-Dolata
Trwa ładowanie komentarzy...